Rosja chce walczyć z piractwem


Rosja to obok Chin, największy raj dla piratów na świecie. Studia filmowe z Hollywood rocznie tracą tam ok 300 mln dolarów.
Jeden z przypadków skuteczności piratów na rynku rosyjskim: 3 dni po premierze filmu kosztującego 125 mln dol. kopia zarejestrowana na kamerze video pojawiła się na DVD, sprzedawana za 150 rubli. Dwa dni później pojawiła się wersja z interaktywnym menu w tej samej cenie.
Presja Waszyngtonu jest ogromna. Rosja chyba wzięła sobie to do serca, gdyż w zeszłym roku wzrosła aktywność władz i liczba akcji przeciwko nielegalnym fabrykom, które na skale przemysłową kopiowały pirackie filmy. Należy wspomnieć, że w ciągu ostatnich dwóch lat, produkcja nielegalnych kopii filmów, muzyki i oprogramowania wzrosła tam dwukrotnie. W rosji znajduje się 50 licencjonowanych fabryk produkujących około 800 mln dysków cd/dvd.
Akcje policyjne nie wystarczą żeby powstrzymać piractwo w Rosji. Tamtejszy rynek jest bardzo pojemny. Do tego dochodzą luki prawne oraz korupcja urzędników. Do codzienności należą sytuacje, że człowiek przyłapany na nagrywaniu kamerą cyfrową, wyproszony z kina, może wymigać się od odpowiedzialności orzekając że robił kopie filmu wyłącznie na własny użytek mimo, że przed filmem pojawiały się ostrzeżenia zakazazujące tego typu praktyk. Może też zażądać zwrotu pieniędzy za bilet.