Herodot
20.12.2006 - 21:51
Relacje użytkowników P2P z kontroli antypirackich
Postanowiłem otworzyć większy temat, gdzie ogólnopolscy użytkownicy p2p będa wpisywali wiesci z frontu. Do mnie zaczyna dochodzić coraz wiecej pogłosek od ludzi, których uwazam za prawdomównych, którzy nigdy specjalnie nie przejmowali się i krótko mówiąc - olewali system. Tydzień temu znajomy inormatyk zarzucił informacją, że kogoś z jego szerokiego towarzystwa zhaltowali, zapodali mu karę finansową i na dodatek sprowokowali wywalenie z roboty. Chodzi o organa rządowe - a jakże. Specjalnie mnie nie wzruszyło to, bo ów ziomek mój, sam mnie swego czasu przekonywał że trzeba to walić w D. Że system nas nie ruszy, bo jeszcze nie jest taki świński. Zagaduję dzisiaj Ci ja do innego ziomka, gościa spod Opola i co słysze? Kolo instaluje po domu linuxa na przemian z oryginalnym windowsem, bo u jego kumpli z dzielnicy były psy. No sorrry se myśle, nie widziałem dokładnie papierów na przeszukanie, ale uważam, że skoro coraz bliżej mnie zaczyna być tej informacji coraz więcej to sprawę trzeba przemyśleć. Nie mam pojęcia czy ścigają osoby, które filtrują od lat niepożądane adresy - może jak do mnie przylezą odpowiem Wam na to pytanie. Wiem, że jeszcze nie dawno chodziły pogłoski, że kogoś tam za coś, a teraz już chodzą słuchy niemal dokładnie dotyczace konkretnych osób. Faktem jest, że zwykle mniejsze miejscowości sa jakoś bardziej dotknięte ową zarazą, większe miasta na razie trzymają sie mocno. Niemniej pomyślałem, iż będzie dobrze, jak Wy, współodopowiedzialni za naszą, międzynarodową społecznośc p2p, jeśli coś posłyszycie, coś niepokojącego, że Wasi znajomi wiedzą o jakiś kontrolach, napiszecie o tym w tym topiku. Prosze powstrzymywać się od informacji przeczytanych w gazetach i zamieszczonych na portalach. Przydadzą się tylko słuchy lokalne, że na jakimś terenie coś się niedobrego dzieje. Myślę, że nadszedł czas zabawy w kotka i myszkę, i myszka musi przetrwać. Ja ze swojej strony wywalam płyty kompaktowe, na których nagrany jest piracki materiał, wrzucam wszystko na dysk, właczam szyfrowanie i jedyne co mam niezabezpieczonego, to kopia windowsa illegal. Może jak się zupełnie zdeterminuję, zacznę wszystko uruchamiać na WINE pod linuxem, żeby katalogi były domyślnie zabezpieczone mocnymi kluczami. Wówczas pozostanie mi tylko ochrona dysku. Dla takie ochrony najlepiej chyba przygotować duży młotek na wszelki wypadek. Niemniej, nie zamierzam przestać zasysać, nie zamierzam latać z pełnymi gaciami ze strachu, ale chce umieścić przyczynek do info, które może się przydać kazemy z nas. Tym samym proponuję wam drodzy użytkownicy - zrezygnujcie z logowania sie do serwerów i przesiądźcie się na KAD. W końcy 10tys. kary piechotą nie chodzi. I prosze o dopisywanie tylko takich informacji, które mają mocne pozory rzetelności. Mam nadzieje, że temat póki co jeszcze się mocno nie rozwinie, bo mam ochotę cieszyć się źródełkiem. Choć założę nań prezerwatywę chroniącą przed urzędniczym syfilisem.
bachor
20.12.2006 - 23:16
dobry temat choc watpie w zywiolowa reakcje poszkodowanych i znajomych
odpalanie softu pod wine nie czyni go darmowym
a ms powiedzial ze nie bedzie wnosil pozwow przeciw uzytkownikom indywidualnym
Herodot
20.12.2006 - 23:29
chodziło mi o to, że komp z linuxem jest troszkę bezpieczniejszy, nie widać co na nim jest tak odrazu. A czasem sie windowsowy soft przydaje.
bachor
20.12.2006 - 23:31
jak im jakies dziwne ustrojstw sie wlaczy miast sklepowego win totymbardziej zaaresztuja do wyjasnienia
ok koncze poki mnie nie zamkna i nie bede sie mial czym pochwalic
Herfurt°
21.12.2006 - 01:41
Już od jakiegoś czasu jadę tylko na KAD.
Jakieś dwa, czy trzy tygodnie temu spotkałem się ze znajomym z Zamościa, który twierdził, że skonfiskowano jakieś komputery w akademikach w Lublinie. Ale nic bliższego nie wiedział.
szpako85
21.12.2006 - 12:02
Cytat(Herfurt° @ 21.12.2006 - 00:41 )

Już od jakiegoś czasu jadę tylko na KAD.
Jakieś dwa, czy trzy tygodnie temu spotkałem się ze znajomym z Zamościa, który twierdził, że skonfiskowano jakieś komputery w akademikach w Lublinie. Ale nic bliższego nie wiedział.
Cholera Zamość ,Lublin

to fatalnie złe moce zbliżają się
franco begbie
21.12.2006 - 12:41
http://forum.poradniaprawna.forall.pl/viewtopic.php?t=61myśle że ten link uspokoi kilka osób, a dokładnie chodzi mi o
Cytat
Art. 74. § 1. Oskarżony nie ma obowiązku dowodzenia swej niewinności ani obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść.
czyli że nie musimy mieć w domu żadnych licencji, pudełek itp.
prawo zezwala na posiadanie kopi bezpieczeństwa, a te obrazy gier to właśnie takie kopie, podobnie z filmami i mp3. Problem powstaje kiedy jest numer seryjny, ale wtedy też muszą udowodnić że jest on na liście numerów skradzionych.
Noamae
21.12.2006 - 18:22
miały być relacje użytkowników ,a zrobiło się o tym jak się niedać złapać i że ktoś coś słyszał od kolegi ktorego kolega ma kolegę który ..........
halak69
21.12.2006 - 20:21
no ja mam raczej pewne informacje.
znajoma za parę mp3 i jakieś programiki dostała 1500 zł
Dąbrowa Górnicza.
Morpheus05
21.12.2006 - 22:09
A czy byłoby nietaktem zapytać o jakieś szczegóły wpadki ?
bachor
21.12.2006 - 22:37
halek troszke wiecej?
jak go namierzyli? mial kolegium czy rozprawe?
mp3 to inne powodztwo i ustawa o prawie autorskim
programy to inne powodztwo i nie prawo autorskie a patentowe
insider69
22.12.2006 - 04:52
pod toruniem, w malej miejscowosci jeden uczciwy obywatel doniosl na innego ze ktos nielegalnie komus instaluje systemy windows.. itp... w koncu do kumpla wpadl prokurator osobiscie + 2 policjantow z nakazem. kompa zabrali na czas trwania rozprawy (5 miesiecy), nalozyli kare 300 zl + zawieszenie wyroku na okres 2 lat! to sa informacje z dnia wczorajszego, bo wlasnie spotkalem kolege ktory mial rozprawe kilka dni temu.
oczywiscie jakby tego bylo malo, ta jedna dobra i wyjatkowo zyczliwa duszyczka, powiedziala policji o innych osobach itp... takze laczny wynik zatrzymanych jest naprawde dobry dla policji. moj kuzyn co prowadzi sklep komputerowy - twierdzi ze dziennie srednio 2 legalne winsyfy sprzedaje...
p.s. m$ dobrze pomyslal.. po co karac indywidualnych odbiorcow? skoro z nich maja najwiecej kasy - kilku sie przestraszy... to 50 poleci do sklepow po full legal softa... wedlug mnie, tak to dziala - stary bat - strach
Trisz_
22.12.2006 - 09:47
Tak Słyszałem Że niedługo w Łodzi Maja Zacząć sie Kontrole
Morpheus05
22.12.2006 - 13:34
Następny człowiek z wielce enigmatyczną informacją.
Już któś wcześniej prosił, by nie wpisywaćtekstów "ktoś słyszał, że komuś coś". Panowie tu chyba chodzi o ciut więcej konkretów...tak mi sięprzynajmniej wydaje...
Herodot
22.12.2006 - 17:26
Prosimy o ograniczanie się do informacji, które sa potwierdzone jakimś konkretem. I pragnę przypomnieć, ze temat został założony do rozmawiania o faktach. Podobne topiki, gdzie prowadzona jest dyskusja bać/nie bać się userzy znajdą w innych działach forum.
Na przykład tutaj
http://www.shareosiol.com/Sianie_paniki33-t4263.html
W Dąbrowie Górniczej parę dni temu, rozpoczeły się kontrole.
Informacje mam z mocnego żródełka. Niestety niewiem ile potrwa ta nagonka na poczciwych obywateli.
luser666
22.12.2006 - 22:37
w mijającym tygodniu - Skoczów i Bielsko-Biała (os. Karpackie). to na początek - zobaczymy do ilu osób zapukają...
halak69
23.12.2006 - 00:08
szczegóły co do Dąbrowy.
to był koleżanka . osiedle mydlice , mało miała . dokładnie nie wiem czy mieli nakaz , ilu ich było ale kwota pewna.
Herodot
23.12.2006 - 14:11
mój śląski "łacznik", co będzie raczej przydatne dla ludzi z mniejszych miast mówi:
- chodza trójeczki, nakaz jest wystawiany od reki
- interesuje ich głównie system operacyjny
- kryterium namierzania są logi sieci osiedlowych oraz wiedza na temat osób, które są lokalnie znane ze "zdolności komputerowych"
wnioski, akcje na razie mają charakter lokalny i opierają się na słabym wywiadzie; niemniej dla ludzi z mniejszych miejscowości i dla LANowców zapaliło się czerwone światło
bachor
23.12.2006 - 14:12
jakim cudem logi z sieci osiedlowych sluza ustaleniu kto ma lipna winde?
Herodot
23.12.2006 - 14:18
nie o to mi chodziło, raczej że wygląda na to, że kryterium nielegalności jest system operacyjny. może jakisz szmalec od MS biorą za wykrywanie piratów - mówie co wiem. Logi sieci osiedlowych stanowią napewno domniemanie, ale Twoje pytanie jest dziwne: zależy jak dużą mają analizę logów, bo jesli ktoś ściąga plik Windows_XP.iso to raczej wiadomo co i jak.
edit: choć sądzę, że po prostu protokół p2p i korzystanie z niego, oraz adresy serwerów p2p biorą pod uwagę
bachor
23.12.2006 - 14:23
nielagalna winda nie jest naruszeniem ustawy o prawie autorskim
winde malo kto sie, a jak sie to jeszcze nie ma
Herodot
23.12.2006 - 14:27
Co Ty mówisz. Nielegalne posiadanie programu to nielegalne posiadanie. Poza tym powtarzam: głosy które do mnie dotarły, a uważam je za niezmyślone, choć nie do końca potwierdzone, mówią to właśnie co napisałem powyżej.
bachor
23.12.2006 - 14:36
Belmondo1
23.12.2006 - 22:34
Zaplacilem.
Mieszkam w Niemczech w lutym dostalem pismo z kancelarii adwokackiej w Karsruhe zebym zaplacill mandat 300€ poniewaz zostalem zareiestrowany ze rok temu /08.2005/sciagalem przez emule V.44 utwory Glashaus.Dzieki softwerowi firmy Antipiracy Firma LOGISTEP AG IM Rötel 23 w Schweiz.
Nie odpowiedzialem na list.PO 3 miesiacach przszedl ponownie ale do odebrania na poczcie z podpisem odbioru.W nimbylo napisane ze jak nie zaplace to podaja juz do sadu na sprawe.
Zaplacilem
insider69
24.12.2006 - 00:00
zreszta jak mozemy sami czuc sie pewni, skoro nawet jest specjalna strona, rzekomo anonimowa, wydzialu policji do walki z przestepczoscia elektroniczna.. podaje sie adres i nazwisko osoby lamiacej prawo oraz w jaki sposob lamie to prawo...
info z pewnego zrodla...
co do anonimowosci - znajomy policjant powiedzial - ze to jest tylko pozorna anonimowosc.. i tak widac skad sie logujesz..
tomekgama
26.12.2006 - 10:53
m-mario
27.12.2006 - 21:51
Witam,
Więc wygląda to tak:
Lokalni dostawcy internetu dostali propozycję od Microsoftu nie do odrzucenia

. W zamian za dane swoich klientów dostają za free oprogramowanie do serwerów itp. Oni obniżają koszta, a ty nie dość, że płacisz to jeszcze masz raczej pewne, że przyjdzie trzech króli

i założy Ci sprawę

.
Pomimo, że istnieje u nas ochrona danych osobowych nie jesteś w stanie udowodnić komuś, że przekazał Twoje dane dalej. Ale możesz wytoczyć sprawę skąd kontrolujący mają Twoje dane i tu masz duże szanse, a potem lać po mordzie i nie płacić za net.
Tak poza marginesem radzę wyłączyć aktualizacje jak nie masz legalnej windy. Podczas pobierania wysyłane są Twoje Ip itp do Microsoftu.
Nie dajcie się TWARDY Z WINDˇ W KIESZENI I PO SPRAWIE WYNOSISZ SPRZĘT DO INNEGO POKOJU I TYLE MOGˇ CI ZROBIĆ, A TAK NA WSZELKI WYPADEK DRUGI TWARDY Z PINGWINEM I MAŁE CONIECO ABY NIE BYŁO PODEJRZEŃ

.
POZDRAWIAM
Cytat(karob1 @ 3.01.2007 - 01:07 )

Bójcie się jeżeli to co ściągacie sprzedajecie na bazarku, a nie gdy leży to bezpiecznie na dysku.
popieram. Ja też kilku takich znam i to od nich wiem że teraz ma być nalot na łódź
edit: Hero - a coś więcej?
Herodot
3.01.2007 - 19:20
@m-mario: informacja jest interesująca i tutaj na forum przewidujemy taką właśnie sytuację, ale skąd te dane pochodzą?
boss_86
3.01.2007 - 19:51
Piszecie wszędzie, że Microsoft zbiera info od lokalnych dostawców netu. Ciekaw jestem co z Neostradą. Wie ktoś coś?
marksp
12.01.2007 - 11:17
Jesteś na widelcu? Już życzliwi donieśli na Ciebie?.
Sprawdż sobie .Jeżeli za plikiem kóry dodałeś do pobrania
(większy od 9M) stoi u ciebie ciągle kilku pobierających
kórzy zasysają wyłącznie od Ciebie ,to lepiej sprawdż co to
za klienci.Po kilku godzinach np 5-u wyłączasz kompa,
potem wieczorem po kilku np(8 godzinach )ponownie
włączasz i co widzisz że Ci sami stoją i znowu zasysają.
Mają tylko tyle ile im dałeś poprzednio ,pomimo że było dostępnych
10 lub więcej zakończonych źródeł.
Wiem ,że była kiedyś stara dobra metoda (24g komp nonstop
włączony ,zasysałeś co chciałeś,ważne aby jak najszybciej).
Dzisiaj trzeba poświęcić trochę czasu na sprawdzenia,kto i co
ciągnie i jak to przebiega.Włącz Chata,bo może ktoś próbuje cię
ostrzec,przed znanymi sprawdzaczami i cenzorami.
Sprawdzasz IP tych Klientów i co się okazuje że IP zarejestrowane
jest na abuse twojej sieci (i innych). Po co im ten twój plik?
Muszą potwierdzić czy skarżący się ma rację.
Prokurator nie daje nakazu na nalot bez dowodów.
Jest wiele metod na uniki,ale to wymaga umiejętnego
ściągania i udostępniania.Jeszcze mało użytkowników
P2P umie zaakceptować nową sytuację i działa starymi metodami.
Mam nadzieję,ze czas wymusi nowe zachowania tych ludzi,oby
jak najniższym kosztem trafionych i poległych.
Drażni jedynie sytuacja, ze chcesz komuś coś dać , a on nie
potrafi tego wziąć,aby cię nie spalić jako żródła.
bachor
12.01.2007 - 13:56
reczny nzadzor nie jest dobra metoda
nie da sie tez calkiem sprawdzic ze sciagaja tylko od ciebie
zreszta nie musza wcale sciagac tylko od ciebie skoro emule ma maechanizm weryfikacji czesci po sumach kontrolnych
moga sciagac tylko od ciebie bo gdzie indziej jest duza kolejka
POZATYM NIKT NIE BEDZIE TYLE PATRZYL NA LISTE KLIENTOW W EMULE
trzeba byc ostroznym ale recznym dogladaniem ani nic nie dostrzezemy, anie nie poradzimy
zwlaszcza ze w emule nie ma banow
a ip pokazuja tylko nieliczne mody
marksp
12.01.2007 - 16:49
Temat ma nazwę interesującą -relacje z kontroli (o kontrolach)
ale jest to musztarda po obiedzie.Prowdopodobnie
ten co taką kontrolę przeżyje nie przyjdzie tu
na Forum opowiadać innym co go spotkało i
o skutkach tej kontroli, bo prawdopodobnie nie będzie
miał na czym się tu pojawić.
Tylko jeden z postów dotyczy, że musiał zapłacić.
Reszta to wiadomości typu "słyszałem ,ze , czytałem
gdzieś ze.
Wartoby zastanowić się nad tym,w jaki sposób próbować
nie narazić się,czyli jak umiejętnie pobierać i dawać pliki innym.
Jak pisze jeden z kolegów ręczna metoda dozorowania nie jest
też skuteczną,bo nigdy nikt nie wynajdzie 100 % metody skutecznej.
Jest virus ,potem antivirus.Było P2P teraz mamy antiP2P.
W moim 1-szym poście chodziło o zwrócenie uwagi,ze należy zmienić
obecnie podejście do uczestnictwa w wymianie plików.
Sciągać hurtem co popadnie, bo nie mam czasu przejrzeć kolejki,
jak przebiega to ściąganie,kto stoi.Ważne aby się coś ściągało i
dużo.Topniejące dobre źródła zostaną wykończone i zostanie
tylko szmelc którego nikt nie będzie chciał.
Wiadomym jest że nikt tam nie ściąga dem czy darmowych reklam
firmowych,ale potrzebne mu programy,gry itp.
Trzeba wyposażyć się w mod który pokazuje IP Clienta nie
tylko servera,historię bytności tego IP u Ciebie,pobranych cęsći itp.
Każdy doda swoje sprawdzone metody i inni czytający to będą już
mieli zielone pojęcie dlaczego robi się to tak obecnie.
Większość nie ma "czasu" na takie pierdoły ,sprawdzanie, czytanie
Po co "idzie to idzie" abym tylko ja zdązył pobrać .
Przy takim podejściu,P2P w niedługim czasie przestanie istnieć,
a Ci którym bardzo zależy na tym ,już zacierają ręce.
Szybki podgląd w modzie IP clienta,pomoże Ci ,aby podejrzenego
po sprawdzeniu go (wrzucić go do IP filtra) .Ci z abuse pomimo
posiadania podstawowej wersji emula np0.47c,potrafią w ciągu
3 minut mieć 10 hitsów ,aż do rozłączenia cię z dostawcą.
Normalny czeka w kolejce ok 29 min do zapytanio o źródło po
trafieniu.
Pomimo braku możliwości banowania(oprócz leczerstwa) sam
możesz wyrzucić pijawkę którą sprawdziłeś i jesteś przekonany
że nie jest to twój przyjaciel,ale musisz wiedzieć jak.
IP filtry są dobre ,ale gotowce nie spełniają dobrze swojej roli,
bo trzeba śledzić na bieżąco i w zależności od sytuacji uzupełniać
filter na bieżąco.
Aby pozbyć się natychmiast prześladowcy nie robiąc krzywdy innym
pobierającym ,też są metody.
Trochę to wypacza ideę P2P,ale na początku sieć ta była wolna i dobrowolna
Dziś inwigilowana,cenzurowana i przeznaczona do likwidacji.
jacamlody
23.01.2007 - 18:40
Policja: Nie wchodzimy do mieszkań piratów.Cytat
...częstochowska policja zapewnia, że nie prowadzi żadnej zmasowanej akcji wchodzenia do mieszkań. - Jeśli już czegoś szukamy, to produkowanych na masową skalę płyt z pirackimi kopiami programów, filmów, utworów muzycznych. Namierzamy osoby i firmy (np. sklepy czy wypożyczalnie), które z tego procederu uczyniły sobie źródło dochodu - mówi nadkom. Joanna Lazar, rzeczniczka prasowa częstochowskiej policji. - Zdarza się, że przy tej okazji policjanci rekwirują komputery. Tak było przy zatrzymaniu grupy uczniów w sprawie wytwarzania i rozprowadzania fałszywych legitymacji szkolnych. Oprogramowanie bez licencji znaleziono też w komputerze 44-letniego księdza oskarżonego we wrześniu ubiegłego roku o gwałt na 20-latce. Sygnały o kontrolach w mieszkaniach mogą wskazywać na nowy rodzaj oszustów, którzy podają się za policjantów.
Co ciekawe, panika posiadaczy komputerów zaniepokoiła nawet polski oddział firmy Mircosoftu...
- Niewykluczone, że panikę napędzają właściciele sklepów komputerowych. W lutym na polskim rynku ma pojawić się nowy system operacyjny Microsoftu - Windows Vista. Sklepy chcą się szybko pozbyć XP-eka -spekuluje jeden z częstochowskich informatyków.
Policja, otwierać!
Prawo mówi, że przeszukanie - np. mieszkania - dokonywane jest w celu wykrycia i zatrzymania osoby podejrzanej oraz znalezienia rzeczy mogących stanowić dowód w sprawie. Funkcjonariusz uprawniony do przeszukania musi posiadać stosowne pozwolenie sądu lub prokuratora. Może też - w wypadkach niecierpiących zwłoki - dokonać przeszukania na podstawie nakazu kierownika swojej jednostki lub na podstawie legitymacji służbowej. Każdy z tych dokumentów winien być okazany osobie, u której dokonuje się przeszukania. Musi mieć ona możliwość odczytania zawartych w nim danych.
Jeśli więc masz jakiekolwiek wątpliwości, spisz z legitymacji numer służbowy i nazwisko funkcjonariusza, zadzwoń pod nr 997 i sprawdź, czy faktycznie przyszedł do ciebie policjant. Nie wpuszczaj za próg policjanta, który pokaże ci jedynie tzw. blachę.
Z przeszukania musi być sporządzony protokół. Ma on zawierać m.in. oznaczenie sprawy, godzinę rozpoczęcia i zakończenia czynności, listę zatrzymanych rzeczy, ich opis oraz wskazane polecenia sądu lub prokuratora. Osobom zainteresowanym wręcza się pokwitowanie, jakie przedmioty i przez kogo zostały zatrzymane. Na każde postanowienie o przeszukaniu i zatrzymaniu przedmiotów można złożyć zażalenie do instytucji, która wydała nakaz rewizji.
Op.cit.Marek Mamoń(Gazeta.pl)
bachor
23.01.2007 - 19:58
dobrze ze i policja tlumi panike
szpako85
23.01.2007 - 23:55
Nareszcie spokój można odetchnąć z ulgą. Wszystko wraca do normy i można spać o wiele spokojniej
maksym69
24.01.2007 - 00:37
Jest to wypowiedz osobnika z
http://www.filmweb.pl/Policja++Nie+wchodzi...w,News,id=33068 który miał do czynienia z organem ścigania .....Najpierw dostajecie wezwanie na komendę (nie jest określone w jakiej sprawie ) tam mówią wam, że wiedzą o posiadaniu przez was nielegalnego oprogramowania ( w moim przypadku kupionej przez neta gry) Wracaja z wami do mieszkania i tam konfiskują komputer nielegale. Ja po 2 letniej sprawie za płyty i zainstalowanego windowsa i offica + 7 gier dostałem 420 godzin społecznych co po przełożeniu na kase dało razem z kosztami sądowymi 5200zł grzywny. Nie dostałem kary za Żaden film i plik mp3( komputer został zwrócony)
Morpheus05
26.01.2007 - 20:53
Właśnie miałem wkleić info za "Gazetą" ale zostałem uprzedzony. Świetna sprawa !
Dwie strony *****...nia, że ktoś wpadł, ktoś widział, ktoś słyszał itd. itp.
Jeżeli to co podała prasa jest prawdą to część forumowiczów pasowałoby kopnąć w dupe i wyd...yć z forum !
Albo konkrety albo farmazony !
Nie można wykluczyć, że jest to celowo wrzucona przez policję informacja by "uśpić" czujność. Ale podkreślam, jeśli tak jest w istocie jak pisze Gazeta.pl to chętnie bym przywalił w baniak jednemu i drugiemu pajacowi którzy te ploty (bardziej lub mniej celowo) rozpowszechnili !!!
Joga.Bonito
3.02.2007 - 12:42
Takie czasy, że ścigają panowie z policji, taka ich praca,,,
Może podam parę przydatnych infromacji:
Na gruncie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz kodeksu karnego:
1) można dowolnie pobierać
dowolne treści nie będące programami komputerowymi2)
nie wolno tak pobranych treści rozpowszechniać, przy czym za rozpowszechnianie należy przyjąć udostępnianie kompletnej informacji, gdyż tylko taka wypełnia definicję zawartą w ustawie. Czyli:
Cytat
Utwór jest to każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia.
oraz:
Cytat
Utwór jest przedmiotem prawa autorskiego od chwili ustalenia, chociażby miał postać nieukończoną.
Najczęsciej utwory "zasysane" mają pierwonie postać ukończoną i takie podlegają ochronie, jednak nie mogą podlegać ochronie treści "poszatkowane", których w żaden sposób nie można wykorzystać. Jest to sytuacja specyficzna.
3) można dowolnie
pobierać programy komputerowe, na które ma się zezwolenie twórcy co do ich udostępniania, tj.: freeware/shareware/na licencji GNU/GPL.
4)
można udostępniać inne treści, co do których ma się prawa autorskie.
Za mp3/film/książke nikt was nie wsadzi za kraty - taka jest dobra nowina
Natomiast problemy zaczną się przy oprogramowaniu. Ponieważ problematyka ta jest skomplikowana (brak m.in. orzeczeń), w której po za elementami prawnymi występują informatyczne oraz po części ekonomiczne (utracony zarobek, szkoda rzeczywista), a sąd nie ma wiedzy z zakresu informatyki (posiłkuje się biegłymi), należy stwierdzić, iż każdy powinien mieć minimum wiedzy z w/w zakresu oraz bardzo dobrego prawnika - taki niestety kosztuje. To są złe informacje.
Najlepiej więc będzie jak wszyscy będą legalni

Ale nawet w takim wypadku nie można spać spokojnie, jest IV RP!
Jeszcze co do ściągania, jeśli "zasysacie" mp3 itp. to w momencie gdy osioł zacznie jego fragmenty udostępniać w katalogu shared, ustawcie plikowi priorytet very high. Pomaga jeśli udostępniacie równocześnie inne bardzo popularne rzeczy (prorytet - release), wtedy takie "kawałki szybko giną" w tłumie tych releasów. Natomiast po ściągnięiu przenosicie je do innego katalogu. Proste i skuteczne.
Cenna porada: jeśli nie stać was na orginalne programy to bezpieczniej jest korzystać z darmowych odpowiedników. A windowsa OEM (jeśli już rzeczywiście trzeba) za te 350 zł można chyba nabyć, skoro ludzie kupują telefony z bajerami za 400 zł.
I w przypadku WinXP OEM - fakt jest taki, że ich licencja jest drakońska, ale nie ma sie co martwić. Jeśli ją złamiecie to możecie co najwyżej sądzić się z producentem na gruncie cywilnym. Tu policja nie ma nic do gadania! Nie dajcie się oszukać. Karane i ścigane jest tylko nielegalne uzyskanie oprogramowania, a nie łamanie umowy.
Pozdro!
Ale biegły musi ustalić rzecz taką:
- że urzyszkodnik wszedł w posiadanie wersji nielegalnej. Bo prawo mówi o wejściu w posiadanie. Zainstalowane programy - np. gry jeśli kupiłeś je w biedronce możesz skrakować by były wersją noCD - dlaczego? A dlatego, że je kupiłeś i nie lubisz robić dyskoteki w napędzie CD/DVD. W związku z powyższym rzeczoznawca musi udowodnić, że wszedłeś w posiadanie oprogramowania w sposób nielegalny.
Pragnę zaznaczyć słowo "wszedł w posiadanie".
W jaki sposób rzeczoznawca dowiedzie w jaki sposób zdobyłeś oprogramowanie w/g niego nielegalne - do niego należy udowodnienie, że ktoś nie kupił oprogramowania. Jak to zrobi? Poprzez dekompilację kodu wynikowego?

A może stał za użyszkodnikiem gdy ten ściągał program z sieci? Na pewno nie wyczyta tego z logów od dostawcy internetowego gdyż dostawcy nie przechowują zawartości pakietów.
Można takiemu biegłemu zadać mądre pytania. Np. w jaki sposób określił wartość oprogramowania Corel 9 jeśli nie można znaleźć cennika w sieci na ten program? I dlaczego wycenia oprogramowanie abandonware?
Brak odpowiedzi lub odpowiedzi niejasne dyskwalifikują biegłego...
Problem leży jednak gdzie indzie... To tylko wojna pozycyjna...
Herodot
3.02.2007 - 13:11
z tego co mi wiadomo na Śląsku Cieszyńskim (czy jaki to tam) sprawa przycichła ;]
Joga.Bonito
3.02.2007 - 16:34
Co do biegłego i oprogramowania. Cały trik poleg a na tym, że ów biegły nie może:
- dokonywać osądów - czy oskarżony jest winien bądź nie.
- ustalić czy program był uzyskany legalnie czy nie - i na to należy zwrócić uwagę.
Uzyskanie programu jest fazą wstępną (i tylko ona jest penalizowana), natomiast biegły może ocenić co zostało zainstalowane i jak było używane, w jakim okresie itp. Nie może się więc odnieść do kwestii uzyskania.
To prokurator musi udowodnić przed sądem (oraz poprzeć dowodami), iż zostały spełnione następujące warunki (zgodnie z art. 278 KK - najczęsciej stosowany):
Cytat
Art. 278.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy
program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
1) uzyskał program komputerowy
2) bez zgody osoby uprawnionej
3) w celu osiągnięcia korzyści majątkowej
Do tego dochodzi problem zasad takich jak:
1) szkodliwość społeczna czynu - musi byż większa niż znikoma
Cytat
Art. 1.
§ 1. Odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto popełnia czyn zabroniony
pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia.
§ 2. Nie stanowi przestępstwa czyn zabroniony, którego społeczna szkodliwość
jest znikoma.
§ 3. Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego, jeżeli nie można mu
przypisać winy w czasie czynu.
Oprócz złamania przepisy musi zaistnieć szkodliwość wyższa niż znikoma, przy czym szkodliwość społeczna w ujęciu normatywnym:
Cytat
Art. 115.
§ 2. Przy ocenie stopnia społecznej szkodliwości czynu sąd bierze pod uwagę ro-
dzaj i charakter naruszonego dobra, rozmiary wyrządzonej lub grożącej szkody,
sposób i okoliczności popełnienia czynu, wagę naruszonych przez sprawcę
obowiązków, jak również postać zamiaru, motywację sprawcy, rodzaj naruszo-
nych reguł ostrożności i stopień ich naruszenia.
Tu sąd będzie rozpatrywał sprawę w oparciu o ten artykuł.
2) zasada szkody rzeczywistej - ostatnia deska ratunku. Podkreślam, że w prawie karnym zasada utraconego zarobku nie występuje (nie wolno też stosować analogii między prawem karnym a cywilnym).
Problem w tym, że w świecie cyfrowym nie można wykazać szkody rzeczywistej - nie będe tłumaczył bo domyślam się, że większość to rozumie.
Pozdro!
Van_Loosen
5.03.2007 - 21:59
Temat trochę się nam rozmył więc wracając do meritum:
Dziś ( 5 marca 2007 ) o godzinie 6 rano zapukano do szeregu mieszkań na Gocławiu w Warszawie, których mieszkańcy byli też użytkownikami osiedlowej sieci komputerowej.
Relacja ze zdarzeń jest na podstawie opowiadania mojego kolegi ze studiów do którego właśnie zapukano. Pukali policjanci. Został zabrany dysk twardy z komputera - na szczęście pozwolili zgrać chłopakowi pracę magisterską na dyskietkę zanim zarekwirowali twardziela

Z rozmowy z policjantami kolega dowiedział sie, że:
1) przeszukują dyski użytkowników sieci pod kątem pornografii z udziałem dzieci
2) powyższe wynika z donosu jednego z użytkowników sieci
Kolega oczywiście nie miał "fikołków" z dziećmi, ale jego windows i pare progzów nie zyskało by uznania w oczach Billa Gatesa. Generalnie więc pytał się o to policjantów. Dowiedział się, żę "szukają ( policjanci) konkretnej rzeczy ( pornografii dziecięcej) i reszta ich nie obchodzi, ale o tym co z inną zawartością dysku nie oni będą decydować tylko prokurator". Generalnie więc zastanawiamy się z kolegą czy policja z urzędu powiadamia np Microsoft o tym, ze przy opkazji innych czynnośći znaleziono nielegalne zainstalowane kopie ich oprogramowania.
Bo jak wiadomo, z urzędu ścigane jest rozpowszechnianie, handel i czerpanie korzyści z nielegalnego softu. Natomiast posiadanie pirata na kompie może rodzić konsekwencje gdy producent wytoczy nam sprawę cywilną o naruszenie dóbr autorskich. Sprawa więc sprowadza się do tego czy Microsoft dowie się o tym od policji czy nie
PZDR
RiceCBR
10.03.2007 - 12:20
podkarpacie: kontrola , oryginalny win,open office,eMule akurat zasysajacy pare klipowmmp3, gry pomieszane oryginalne z piratami, na dysku pare filmow glownie TOP Gear..i nic , czyste konto:D chodzilo faktycznie o Windy,nic wiecej. powiem tyle: Warto miec oryginalna Winde a 2 o jak office to jest przeciez Open Office:) 3majcie sie

PS:chyba popaprancy ogladaja porno z dziecmi ;// wiec to popieram akurat:]]
Van_Loosen
11.03.2007 - 18:37
ciąg dalszy sprawy z Gocławia
po 2 dniach komputer został oddany - żadnego problemu. tzn oddany to może złe określlenie - z domu zabrali policjanci ale żeby odebrać trzeba było samemu jechać

wynika stąd, że chyba policja nie zawraca sobie głowy donoszeniem o nielegalnym sofcie jak ma inny cel.
uzupełniając jednak tą kwestie chcę powiedzieć, że zasięgnąłem informacji u źródła, czyli znajomego z KG Policji i on powiedział mi, że:
- co do zasady kompa rekwiruje albo wydział terroru kryminalnego albo wydział przestępstw gospodarczych. ten pierwszy właśnie pod kątem porno zakazanego, przemocy, terroryzmu itp treści. ich nie interesuje soft
- natomiast jak kompa zarekwiruje nam wydział gospodarczy to mamy ostre trzepanie dysku pod kątem praw autorskich. więc jak pisałem: rozpowszechnianie i czerpanie korzyści z nielegalnego softu jest ścigane z urzędu. natomiast samo posiadanie z powództwa prywatnego
miłych poranków
Joga.Bonito
13.03.2007 - 19:33
QUOTE
- natomiast jak kompa zarekwiruje nam wydział gospodarczy to mamy ostre trzepanie dysku pod kątem praw autorskich. więc jak pisałem: rozpowszechnianie i czerpanie korzyści z nielegalnego softu jest ścigane z urzędu. natomiast samo posiadanie z powództwa prywatnego
Hmm... rozumiem, że powiedzał Ci to policjant. Niestety troche błędne informacje, to ja może sprostuje:
z mocy prawa ścigane jest
1) rozpowszechnianie (czerpanie korzyści majątkowych nie ma tu nic do rzeczy, nie na tym etapie),
2) nielegalne uzyskiwanie oprogramowania, nie ważne jak (internet czy bazar)
Odpowiednio art. 116-118 (bez art. 115 <--- wadliwa konstrukcja) ust. paipp oraz art. 278 KK. W szczególnych przypadkach może jeszcze dojść paserka czyli art. 293 KK, np. przy zakupie "pirata" na allegro.
Z powództwa cywilnego może zostać wytoczona rozprawa o łamanie postanowień licencji oprogramowania (np. posiadanie wersji demo "uzdrowionej cukierkiem", lub nie zapłacenie za towar - utracony zarobek), ale w tym wypadku strona poszkodowana musi mieć dowody i znać Ciebie (na ślepo nie wytacza się procesów) - w przypadku osób nie prowadzących działalności gospodarczej jest to sprawa czysto iluzoryczna. Najczęsciej na wokande trafiają sprawy karne.
QUOTE
Sprawa więc sprowadza się do tego czy Microsoft dowie się o tym od policji czy nie
Policja jest od ścigania przestępstw i pilnowania porządku, a nie od informowania prywatnych firm o wynikach postępowań. Akt też się nie prezentuje osobą trzecim, więc jeśli Microsoft nie jest stroną lub świadkiem w postępowaniu to niczego się nie dowie.
Pozdrawiam!
Maciej28
23.07.2007 - 17:26
Spotkałem kolegę do którego w gościnę przyszedł prokurator w towarzystwie kilku policjantów jakieś pół roku temu.Dzisiaj już po rozprawie.Kompa nie odzyskał i 9 tyś kary rozłożyli mu na raty.Bc.
Morpheus05
27.07.2007 - 16:27
Cytat(Maciej28 @ 23.07.2007 - 17:26 )

Spotkałem kolegę do którego w gościnę przyszedł prokurator w towarzystwie kilku policjantów jakieś pół roku temu.Dzisiaj już po rozprawie.Kompa nie odzyskał i 9 tyś kary rozłożyli mu na raty.Bc.
Może "coś" więcej w danym temacie.
Trochę za mało konkretów kolego...
eldorados
13.10.2007 - 12:14

Słyszał ktoś może o programie per guardian

podobno dobry programik do wykrywania serwerów które są monitorowane przez policję i agencje pozarządowe .. Można tam ustawiać pełne adresy i ip które mogą się łączyć a które nie .. Mnie osobiście wyskoczyło że legalnie można podłączyć się do
BYTEDEVIL
reszta wyskakiwała że fake emule sever p2pabuser lub co gorsza 213.227.67.18 betasoft podobno jakaś organizacja antyosiołkowa leaseweb Antip2p 83.149.101.91 Co o tym sądzicie ??
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.