JamJan
22.06.2008 - 16:23
Tysiące polskich piratów otrzyma groźby pozwu ?
Niektórzy internauci już dostali listy z groźbą pozwu, tysiące innych może wkrótce je otrzymać. Jeśli nie podpiszą "ugody" i nie zapłacą "odszkodowania" czeka ich proces i wiele innych nieprzyjemności - twierdzi Kancelaria Prawnicza OBIG. Czyżby kontrowersyjne metody walki z internautami stosowane przez amerykańską organizację RIAA przenosiły się na polski grunt ?
Kilka miesięcy temu na forump2p.pl jeden z internautów opublikował oświadczenie, które miało stanowić przeprosiny i ostrzeżenie dla innych osób udostępniających w internecie pliki chronione prawem autorskim. Oświadczenie to zawiera publiczne przyznanie się do niezgodnego z prawem rozpowszechniania plików oraz informację o zawartej umowie ugody, która to informacja brzmi niemalże jak reklama firmy prawniczej, reprezentującej poszkodowanego.
Co ciekawe, według owego oświadczenia (poniżej) umowa ugody, ani wpłacenie uzgodnionego odszkodowania wcale nie zwalnia jednoznacznie osoby naruszającej prawo (w dokumencie zwanego "Naruszycielem") z dalszej odpowiedzialności prawnej, a jedynie "daje szanse" uniknięcia tej odpowiedzialności. Co więcej, zgodnie z treścią oświadczenia - którego treść oraz miejsca publikacji została narzucona "Naruszycielowi" w ramach wspomnianej ugody - przeciwko internaucie zostało wszczęte postępowanie karne.
"Publicznie oświadczam, że nie posiadając stosownych uprawnień bezprawnie wszedłem w posiadanie i rozpowszechniałem w internecie utwory z naruszeniem ustawy prawo autorskie, do których wyłączne prawa przysługują nie mnie, lecz spółce TopWare Poland Sp. z o.o. Jednocześnie dziękuje zarządowi tej spółki i jej pełnomocnikowi-Kancelarii Prawniczej OBIG sp.z.o.o. z siedzibą w Warszawie (www.obig.pl) za umowę ugody, której podpisanie daje mi szanse uniknięcia odpowiedzialności karnej i figurowania w Krajowym Rejestrze Karnym jako skazany.
Ponadto oświadczam że, zostało wszczęte i jest prowadzone przeciwko mnie postępowanie karne w związku z popełnionym przeze mnie przestępstwem z art.116 ustawy prawo autorskie i prawa pokrewne. Przestrzegam użytkowników internetowych giełd wymiany plików przed bezprawnym rozpowszechnianiem udostępnianych tam utworów. Tych którzy naruszyli prawo, tak jak ja informuje że istnieje możliwość zawarcia ugody z Kancelarią Prawniczą OBIG Sp. z.o.o. Jest to najkrótsza droga do uchronienia się przed odpowiedzialnością karną, a prosto mówiąc przed wyrokiem. Figurowanie w KRK jako skazany prawomocnym wyrokiem sądowym przekreśla większość zamiarów dotyczących uzyskania dobrej pracy wszędzie tam, gdzie zaświadczenie z KRK jest wymagane."
W ostatnim czasie coraz więcej internautów otrzymuje listy zawierające podobne treści oraz wezwanie do opublikowania w Gazecie Wyborczej oraz w serwisie http://p2p.info.pl przytoczonego powyżej oświadczenia. Można o tym przeczytać m.in. na forum.prawnikow.pl oraz na forum napisy.info. W tym drugim serwisie opublikowano także kopie wezwania, umowy ugody oraz pełnomocnictwa udzielonego OBIG przez TopWare. Krzysztof J. Szklarski, właściciel napisy.info zaoferował nawet "Naruszycielom" swoją pomoc stwierdzając, że nadawca listów narusza prawo i zamierza złożyć w tej sprawie doniesienie do prokuratury, czym z kolei naraził się prezesowi wspomnianej Kancelarii Prawniczej.
Wezwanie do zapłaty oraz Umowa ugody rozsyłane są użytkownikom sieci P2P przez Kancelarię Prawniczą OBIG w imieniu m.in. producentów i dystrybutorów gier (TopWare Poland i Techland) oraz wydawców muzyki (Universal i Magic Records), które zleciły OBIG ochronę przysługujących im praw autorskich - donosi Gazeta Wyborcza. Kancelaria grozi, że niezastosowanie się do jej żądań nie zakończy się tylko na postępowaniu karno-prawnym: "Zaraz po jego zakończeniu, wystąpię przeciwko Panu na drogę postępowania cywilnego bądź równolegle z procesem karnym z powództwem adhezyjnym."
W jaki sposób OBIG namierza internautów? Współpracując z kontrowersyjną firmą Logistep, która według szwajcarskiego i włoskiego odpowiednika polskiego GIODO szpieguje internautów, nielegalnie zbierając i przetwarzając ich dane. Uzyskane adresy IP internautów jednocześnie udostępniających i pobierających w sieciach P2P pliki, do których prawa należą do klientów kancelarii, są przez nią przekazywane policji z żądaniem wszczęcia postępowania. Policja z kolei zwraca się do dostawców internetu o wydanie danych teleadresowych użytkowników adresów IP, którzy korzystali z nich w określonym czasie. Następnie umieszcza je w aktach sprawy. OBIG uzyskuje do tych danych dostęp jako reprezentant poszkodowanych i wysyła im wspomniane listy.
Warto odnotować, że stosowane przez antypirackie organizacje metody namierzania użytkowników sieci BitTorrent są bardzo wątpliwej jakości, co udowodnili niedawno trzej naukowcy z Uniwersytetu w Waszyngtonie. Sprawili oni, że wśród oskarżonych o piractwo pojawiły się... drukarka i punkt dostępowy, donosi serwis Torrent Freak oraz IDG za Ars Technica.
Co niezwykłe, przedstawiciele GIODO - pomimo uznania adresu IP za dane osobowe - poproszeni przez Gazetę Wyborczą o komentarz, umywają ręce od działań OBIG twierdząc, że ta sprawa ich nie dotyczy... Postawa ta jest o tyle zaskakująca, że z przytoczonych w serwisie VaGla.pl informacji, znalezionych na stronie Garante della Privacy (włoskiego odpowiednika GIODO) wynika, iż polski "ochroniarz" danych osobowych, podczas przeprowadzonej wcześniej kontroli stwierdził, że "Techland (współpracujący z Logistep) nie przetwarza danych osobowych w celu identyfikacji osób "nielegalnie wymieniających się plikami w sieciach p2p".
Piotr Waglowski z serwisu VaGla.pl Prawo i Internet wskazał także kilka dni temu wiele nieścisłości w rozsyłanych przez OBIG dokumentach, a także braki formalne na stronie owej Kancelarii Prawniczej. Chodzi m.in. o fakt, że ani kancelaria, ani poszkodowany po wszczęciu postępowania przeciwko "Naruszycielom" (co podobno zostało uczynione przed wysłaniem listu) nie będą miały możliwości uchronienia ich przed odpowiedzialnością karną i wyrokiem (o których jest mowa w oświadczeniu), jeśli podpiszą umowę ugody i zapłacą uzgodnioną kwotę odszkodowania.
Straszenie procesami i proponowanie "haraczy" w zamian za odstąpienie od procesu to kontrowersyjne metody stosowane od lat przez RIAA, amerykańskie stowarzyszenie przemysłu fonograficznego. Pomimo świadomości faktu, że procesy nie zlikwidują piractwa, RIAA ma na swoim koncie dziesiątki tysięcy pozwów i żądań o odszkodowania wysłanych do użytkowników sieci P2P, a także wiele pomyłkowych oskarżeń, wysłanych do osób, które nigdy z internetem nie miały nic wspólnego. Niektórzy z pozwanych płacą od razu, inni nie zamierzają się poddawać.
Wygrane i przegrane przez RIAA procesy to jak na razie nieliczne przypadki. RIAA jest chyba świadoma, że jej dowody nie mają zbyt mocnej wagi, dlatego też zaraz po złożeniu pozwu - podobnie jaki OBIG - proponuje ugodę i zapłacenie odszkodowania. Kiedy już dochodzi do procesu, stowarzyszenie gigantów finansowych stawia przeciwko oskarżonemu armię prawników, ale w obliczu przegranego procesu zachowuje się niezbyt godnie, m.in. zarzucając swojej ofierze, że do obrony nie musiała korzystać z usług kilku i do tego drogich prawników... Co więcej, jak zauważa Piotr Waglowski z dotychczasowych spraw wynika, że RIAA bardzo boi się wytaczania przez byłych oskarżonych kontrpowództw.
Wydaje się, że większość z polskich internautów - a jest nas już około 14 milionów - wymienia się plikami przez internet. Przedstawiciel OBIG nie chce jednak zdradzić ilu z nich namierzono, ani ile wysłano już wezwań do podpisania ugody i zapłacenia odszkodowania. "Sprawa dotyczy tysięcy osób. Prawa autorskie łamią nawet policjanci. Każdy w rodzinie może mieć pirata. Nawet ja." - wyznaje Gazecie Wyborczej. Na forach, szczególnie na forum napisy.info, co i rusz pojawiają się wpisy kolejnych "Naruszycieli" proszących o poradę i pomoc.
Czy Kancelaria Prawnicza OBIG w imię rozgłosu i pieniędzy, jakie może na tych tysiącach, jeśli nie milionach "Naruszycieli" zarobić, podąży wytoczoną przez RIAA ścieżką? W zaletach oferty swoich usług chwali się "determinacją i bezkompromisowością w osiąganiu celów"...
di.com
Tutaj @Janeczek97 temat zapoczątkował : http://www.shareosiol.com/OBIG_prawie_jak_nalot-t47910.html
Cytat
Współpracując z kontrowersyjną firmą Logistep, która według szwajcarskiego i włoskiego odpowiednika polskiego GIODO szpieguje internautów, nielegalnie zbierając i przetwarzając ich dane. Uzyskane adresy IP internautów jednocześnie udostępniających i pobierających w sieciach P2P pliki, do których prawa należą do klientów kancelarii
Taki dowód zdobyty nielegalnie wg polskiego prawa nie może być uznany za dowód !!!
JamJan
22.06.2008 - 18:05
nie wiem ale sie dopatruje w tym przedmiocie jednego wielkiego burdelu , no bo tak kopia jest cacy a nie jest napisanym ze kopia musi byc z orginalu ktory posiadamy wiec mozna miec pierw kopie a potem orginal dokupić a sfelom z OBIG odpisac ze sie kopie pobralo (po czym zapiedzielac do sklepu i orginal nabyć jak cus)
poza tym przemo wloskie czy szwajcarskie prawo to nie polskie i co tam jest nielegalnym u nas byc takim nie musi

druga sprawa skoro jest ugoda to czemu postepownaie karne jest wszczynane ? (treść w ramce)
symeon
22.06.2008 - 19:11
bo to jest naciąganie przestraszonych klientów. Niech mi tylko przyjdzie takie pisemko. W najlepszym wypadku pójdę prosto do prokuratora i zgłoszę o popełnieniu przestępstwa w postaci nakłaniania mnie do podpisania nielegalnej ugody bez udowodnienia przestępstwa.
To jest czysty Orwell. manipulacja umysłami by wystraszyć i wyłudzić kasę.
Cwele chcą dorobić fałszując dokumenty. Nie dajcie się !!!
Cytat(symeon @ 22.06.2008 - 18:11 )

bo to jest naciąganie przestraszonych klientów. Niech mi tylko przyjdzie takie pisemko. W najlepszym wypadku pójdę prosto do prokuratora i zgłoszę o popełnieniu przestępstwa w postaci nakłaniania mnie do podpisania nielegalnej ugody bez udowodnienia przestępstwa.
To jest czysty Orwell. manipulacja umysłami by wystraszyć i wyłudzić kasę.
Cwele chcą dorobić fałszując dokumenty. Nie dajcie się !!!
Zgadzam sie. licza na strach i glupote.
DONcOR....
22.06.2008 - 20:13
Tysiące polskich piratów otrzyma groźby pozwu ?
Tysiące polskich piratów zostanie rozstrzelanych ?
Tysiące polskich piratów dostanie trzynastą pensję?
Tysiące polskich piratów czyta te głupoty ?
Prosił bym wstawki takie robić postfaktum.
Pytanie do adminów. Każdy każdą głupotę na SG portalu może wrzucać?
JamJan
22.06.2008 - 20:32
Don moze prosciej bedzie jak opiszesz swoje oczekiwania co do SG , bo stale upominanie ze njus nie słusznym czy ze tobie nie pięknym robi dziwy u mnie

ps tylko nie pisz ze njusy maja byc fajne i pogodne typu doda spiewa
DONcOR....
22.06.2008 - 20:39
Cytat(JamJan© @ 22.06.2008 - 20:32 )

Don moze prosciej bedzie jak opiszesz swoje oczekiwania co do SG , bo stale upominanie ze njus nie słusznym czy ze tobie nie pięknym robi dziwy u mnie

ps tylko nie pisz ze njusy maja byc fajne i pogodne typu doda spiewa
Jeżeli każdy może takie pierdoły z ?? wstawiać to za chwile wstawię tam takiego newsa że zlot adminów
masz pewny na 110%. SG nie jest dla userów ze fatalistycznym skrzywieniem .
Fakty ,fakty, niezbite fakty a nie przypuszczenia mogą sie tu ukazywać. Na dzis jest to propaganda antyp2p
i do ipfiltra trzeba ją wrzucić
Cytat(JamJan© @ 22.06.2008 - 20:32 )

Don moze prosciej bedzie jak opiszesz swoje oczekiwania co do SG , bo stale upominanie ze njus nie słusznym czy ze tobie nie pięknym robi dziwy u mnie

ps tylko nie pisz ze njusy maja byc fajne i pogodne typu doda spiewa
Nie, ale powinny być sprawdzone - a ten tutaj nie robi nic więcej jak sieje panikę i rodzi plotkę.
JamJan
22.06.2008 - 21:33
przemo czy ty tak zamkniętym jestes ze njusa na innych stronach czy mediach sie nie dopatrzyłeś czy plotka jest ze ludzie dostają takie pisma czy plotka jest ze policja w to zaangażowana

zaczynam sie zastanawiać w którą stronę te pierdoły ktore dopisujecie o sianiu paniki maja działać ,bo z waszym dzialaniem to tak jak by przed małym dzieckiem ukrywac ze ogien parzy a szpinak jest niesmacznym
i pytanie wazne
czy uzywanie p2p jest legalnym i w zaden sposob nie obciążone konsekwencjami prawnymi ?
Cytat(JamJan© @ 22.06.2008 - 21:33 )

przemo czy ty tak zamkniętym jestes ze njusa na innych stronach czy mediach sie nie dopatrzyłeś czy plotka jest ze ludzie dostają takie pisma czy plotka jest ze policja w to zaangażowana

zaczynam sie zastanawiać w którą stronę te pierdoły ktore dopisujecie o sianiu paniki maja działać ,bo z waszym dzialaniem to tak jak by przed małym dzieckiem ukrywac ze ogien parzy a szpinak jest niesmacznym
i pytanie wazne
czy uzywanie p2p jest legalnym i w zaden sposob nie obciążone konsekwencjami prawnymi ?
Poza jednym tak jak PFe miarodajnym forum - na gówna nie chodze.
A dla mnie to jest plotka i tyle.
To jest tak jak z tymi rewizjami rok czy dwa lata temu, a okazało sie że sprawdzali klientów kilku sklepów w różnych miejscowosciach,w których sprzedawano kompy z nielegalnym softem.
A jeszcze jedno czy ty naprawde nie rozumiesz, ze takie posty maja właśnie straszyc badx wyłudzac. Kiedys zreszta juz napisałes pewnego newsa, o którym na SG mojej strony było duzo wczesniej i opisalismy co to za szemrana firma była.
Wiem, ze nie piszesz tego specjalnie, ale czasem może warto odsiacz ziarno od plewu ?
eot
JamJan
22.06.2008 - 21:45
przemek nie traktuje tego jako plewu na TVN widziałem pisali o tym na kilku innych stronach z info tez bylo , a tobie mam wierzyć ze to plotka ?
skoro jest sparawa poruszana to musza byc jej podstawy dość mocne i tyle
A osobiście uwazam ze nalezy stale i wszędzie powtarzać ze używanie p2p do pobierania plikow z netu jest złodziejstwem sciganym przez prawo , wasze smutki tego u mnie nie zmienia tak jak i polskiego prawa
Pobieranie filmów, seriali, muzyki ebooków w wersji elektronicznych nie jest przestepstwem w mysl polskiego prawa!!
Pobieranie jest dozwolone natomiast udostepnianie nie !!
JamJan
22.06.2008 - 21:48
ja pytam o programy p2p a nie o to co jest dozwolonym , podaj przyklad jakiegos p2p ktory nie udostepnia pobieranego ?
DONcOR....
22.06.2008 - 21:54
Cytat(JamJan© @ 22.06.2008 - 21:45 )

A osobiście uwazam ze nalezy stale i wszędzie powtarzać ze używanie p2p do pobierania plikow z netu jest złodziejstwem sciganym przez prawo , wasze smutki tego u mnie nie zmienia tak jak i polskiego prawa

Masz racje, dlatego żaden user z tego forum nie ściaga ani nie wysyła zabronionych plików.
No może jeden robi to z wielkim obrzydzeniem.

Czytając jego posty widzę że naprawia te chwilowe skrzywienie
i stara sie dołączyc do przestrzegających prawo userów.
Herodot
23.06.2008 - 00:16
Nie wiem o co chodzi z tymi postami. Ja na przykład nie obieram maila providera i nigdy go nie konfigurowałem. Nie wiedziałbym przeto, że coś tam mi wysyłają. Jak już coś niech użyją poczty tradycyjnej, to wtedy się przestraszę lub jak się dowiem na dzielnicy, że takie rzeczy krążą. W sumie podstępna kancelaria może sobie robić takie numery i liczyć na zyski.
Johnny Blaze°
23.06.2008 - 00:28
Cytat(Herodot @ 23.06.2008 - 00:16 )

Nie wiem o co chodzi z tymi postami. Ja na przykład nie obieram maila providera i nigdy go nie konfigurowałem. Nie wiedziałbym przeto, że coś tam mi wysyłają. Jak już coś niech użyją poczty tradycyjnej, to wtedy się przestraszę lub jak się dowiem na dzielnicy, że takie rzeczy krążą. W sumie podstępna kancelaria może sobie robić takie numery i liczyć na zyski.
...ot i z powyższymi słowami w pełni się zgadzam, tego typu korespondencja powinna iść drogą tradycyjną za osobistym poświadczeniem odbioru. W mailu to mogę sobie ustawić żeby wszystko oprócz poczty od osób z książki adresowej traktowane było jako spam i jak mam się niby potem ustosunkować w jakikolwiek sposób do pisma którego de facto nie otrzymałem
...równie dobrze i ja mogę zacząć wysyłać tego typu maile a może się ktoś złapie i podpiszę sobie z nim jakąś ugodę
simian-raticus
23.06.2008 - 01:45
Nie mam kumpla, który by czegoś z neta nie ciągnął
Ksardax
23.06.2008 - 06:44
Odnośnie maila od providera, nie używam. Odnośnie masowego spamu, nie czytam. Ten news to nagonka i bicie piany i sianie paniki po prostu. Kompromitacja dla firmy (najgorsza kryptoreklama jaką sobie zrobić) bazująca na naiwnosci ludzi ktorzy to czytają i się potem ustosunkowują to tego typu bzdetów. Pomijając, że ma to forme haraczu. Tego typu głupie newsy powinno się kasować z forum bo nic dobrego nie wnoszą a sam fakt że się to z obrzydzeniem czyta to i tak za mało. Pozdrawiam logicznie myślących.
lapinsia
23.06.2008 - 09:06
Moim skromnym zdaniem takie newsy są potrzebne, musimy wiedzieć co w trawie piszczy, tak na wszelki wypadek. A że metody są głupie i jak zwykle do problemu piratów zabierają się od dupy strony to nic nowego.
Herodot
23.06.2008 - 09:24
To trochę nie tak. Ten mail to najsensowniejszy news JJ z ostatnich miesięcy. Przynajmniej jest na temat. Jakby poprzednie szły do kosza rozmowa przy tym byłaby pewnie nieco inna. Ale fakt jest jeden - stoi za tym jakaś tam kancelaria a nie oficjalne czy też oficjalnie powołane służby antypirackie.
Herodot
23.06.2008 - 10:05
Wygląda na to, że polska Policja rozpoczęła współpracę z prywatną firmą, która prowadzi krucjatę przeciwko nielegalnej wymianie plikami w sieciach komputerowych. Gazeta Wyborcza odkryła, że internauci, którzy pobierają z Internetu gry, filmy czy muzykę zaczęli dostawać pisma od warszawskiej firmy, która straszy ich sądem i proponuje ugodę pod warunkiem zapłacenia słonego haraczu.
Dopuszczająca się tego procederu firma nosi nazwę „Kancelaria prawnicza OBIG sp.z.o.o.”. Jak zauważył znany autorytet w dziedzinie prawa w Sieci, Piotr „Vagla” Waglowski, nazwa spółki jest tak skonstruowana, by odbiorca pism mógł pomyśleć, że ma do czynienia z kancelarią adwokacką.
W piśmie można przeczytać: „Zatrudniony specjalnie w tym celu przeze mnie personel, we współpracy z międzynarodową firmą wyspecjalizowaną w ściganiu przestępstw oraz przestępców internetowych, ustalił, że jako użytkownik internetu [pisownia oryginalna – przyp. red.] (...) bezprawnie rozpowszechniał Pan utwory chronione przepisami ustawy prawo autorskie”. Dalej znajdują się groźby: jeśli nie pokajamy się i odmówimy zapłacenia „odszkodowania”, czeka nas proces karny, cywilny, postępowanie komornicze i wpis do Rejestru Dłużników Niewypłacalnych.
Szefem „kancelarii” jest Jacek Wycech. Powiedział on dziennikarzom Gazety Wyborczej, że reprezentuje kilka firm, w tym producentów gier TopWare i Techland, oraz wydawców muzyki – Universal i Magic Records. Przyznał, że „w przypadku użytkowników masowo łamiących prawo autorskie w grę wchodzą odszkodowania rzędu nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych” – jednak zazwyczaj domaga się od 500 do 3 tysięcy złotych. Odmówił jednak odpowiedzi na pytanie, ile do tej pory wysłano takich pism.
Co jednak najciekawsze w tej sprawie, dziennikarzom GW udało się ustalić, że firma Obig uzyskuje adresy i nazwiska osób, do których rozsyła swoje listy od polskiej Policji. Za pomocą specjalnego programu kancelaria śledzi w Sieci adresy IP komputerów, których właściciele wymieniają się programami. Te numery Obig przekazuje Policji i domaga się wszczęcia postępowania. Wycech twierdzi, że współpracuje z Komendą Główną Policji i komendami wojewódzkimi w Poznaniu, Lublinie, Gorzowie, Katowicach oraz Łodzi.
Potem Policja żąda od dostawców Internetu ujawnienia, kto kryje się za numerem. Dane umieszcza w aktach sprawy, do których Obig jako reprezentant pokrzywdzonych ma dostęp. Prawnicy biorą adres i wysyłają ultimatum.
GW zapytała Komendę Główną Policji o naturę współpracy z Obigiem. Jednak nadkomisarz Zbigniew Urbański uchylił się od odpowiedzi, twierdząc że „czeka na informacje z biura kryminalnego”. Rzecznik Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych stwierdził zaś, że ta sprawa GIODO nie dotyczy. Jest o tyle zastanawiające, że w czerwcu 2007 roku Grupa Robocza ds Ochrony Danych (The Article 29 Working Party) opublikowała Opinię 4/2007 dla Komisji Europejskiej w sprawie pojęcia danych osobowych. Uznano tam, że numery IP w określonych sytuacjach mogą być uznane za dane osobowe – szczególnie jeśli umożliwiają jednoznaczne zidentyfikowanie użytkownika Internetu poza Siecią.
Szczegółową analizę podobnych wypadków w Europie opublikował Piotr Waglowski na swoim blogu. My ze swojej strony chcemy tylko zaprosić na witrynę spółki Obig, rzucającej na kolana samym swoim wyglądem. Przypominamy też, że korzystanie z programów P2P wymaga rozsądku i roztropności. O tym, jak dbać o swoje bezpieczeństwo w tych sprawach pisaliśmy w artykule pt. „Wymiana bez strachu”.
Źródło: Gazeta Wyborcza
lapinsia
23.06.2008 - 10:33
Herodot
23.06.2008 - 11:03
Szanowni Państwo excl.gif Spieszę do Was z bardzo dobrą nowiną excl.gif Jacek Wycech - prezes zarządu "Kancelarii Prawniczej OBIG" dał się złapać w sprytnie zastawione przeze mnie sidła, dlatego też na tym etapie sprawy nie musicie Państwo odpisywać na jego wezwania do poddania się karze, ani nie musicie zawiadamiać Prokuratur. Wiem, że czyta on to, co piszę na Forum, więc muszę być niezwykle powściągliwy w słowach, gdyż czeka go lada dzień bardzo przykra niespodzianka, a nie chciałbym uprzedzać go o mających wkrótce nastąpić faktach. Wszystkie osoby, które mi przesłały skany (kopie) dokumentów wraz z prośbą o udzielenie im pomocy mogą naprawdę odetchnąć pełną piersią - nie musicie Państwo także zwracać się o pomoc prawną do adwokatów, radców prawnych, gdyż nic Wam ze strony prezesa Jacka Wycecha, a więc osoby reprezentującej podmiot gospodarczy o nazwie "Kancelaria Prawna OBIG" Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością już nie zagraża. Ubolewam, że nie mogę wszystkiego na Forum napisać, ale dzięki pewnym zabiegom udało mi się doprowadzić do sytuacji, gdzie bez potrzeby angażowania Państwa(Was) dochodzi do konfrontacji obu spółek prawa handlowego, tj. reprezentowanej przeze mnie jako prezesa zarządu Korporacji Kapitałowej Inter POLRAD CO., LTD. Sp. z o.o. versus Kancelaria Prawnicza "OBIG" z siedzibą w Warszawie, reprezentowana przez prezesa zarządu Jacka Wycecha. Dobrze byłoby, aby Jacek Wycech naprawdę zaangażował całą armię najznamienitszych prawników, bo patrząc na to, co wypisuje i jak wypisuje do Was, do mnie, to nie jest to jednak dla mnie żaden przeciwnik, a szkoda, bo wolałbym "kopać się z końmi a nie z osłami". Otrzymacie Państwo ode mnie e-maile, więc proszę uzbroić się w cierpliwość i nie podejmować jakichkolwiek działań - do każdego z Państwa dotrę z pewnością z osobna.
Poszli po całości. Hyhy. Szklarski wygra, ale spokojnie mógłby być bardziej opanowany. Jeszcze tamtym reklamy narobi.
lapinsia
23.06.2008 - 12:56
Mam nadzieję że trafił swój na swego i przynajmniej Pan Wycech zajmie się czymś innym.
JamJan
25.06.2008 - 13:27
News.Torrent w rozmowie z firmą TopWare Poland
..Dlatego postanowiliśmy skontaktować się przede wszystkim z firmą TopWare Poland Sp. z o.o., która ma siedzibę w naszym rodzinnymi mieście i zapytać o jej stanowisko jako pokrzywdzonego. Firma ta potraktowała sprawę poważnie, oczywistym jest, że nie chce wywoływać zamieszania i robić sobie złej reklamy. W odróżnieniu niestety do wspomnianej Kancelarii Prawniczej „OBIG”, do której również wystosowaliśmy kilka pytań, aby dowiedzieć się czegoś konkretnego na temat jej działań i która do tej pory się z nami nie skontaktowała.
Dlatego też postanowiliśmy zamieścić oficjalną wypowiedź firmy TopWare w temacie ścigania osób ściągających gry, których jest producentem i/lub dystrybutorem przez „OBIG”, którą możecie przeczytać poniżej:
„(…) Pierwsza kwestia jest taka, iż osoby komentujące sytuację na forach internetowych nie znają wszelkich szczegółów. Jak wiadomo, najłatwiej obwiniać za całe zło wielką firmę wydającą gry, której jedynym celem jest zarobienie pieniędzy na niewinnych graczach. A TopWare ani wielki ani zły nie jest. Prawda wygląda tak: Na skutek coraz większej liczby naszych gier rozprowadzanych nielegalnie, w zeszłym roku odnotowaliśmy poważne straty. Sytuacja w połowie tego roku ma się jeszcze gorzej. Jesteśmy małą firmą, staramy się wydawać tytuły ciekawe, ale raczej niszowe (np. Building & Co. - gra dla zapaleńców projektowania domów, Hireg Guns - The Jagged Edge - strategia turowa w stylu Jagged Alliance). Dla nas straty, spowodowane nielegalnym rozprowadzaniem naszych gier – to być albo nie być firmy. Zapadła decyzja, że z tym procederem należy coś zrobić, bo zwyczajnie „piraci” nas „zatopią”.„
News.Torrent.pl: Czy nie boją się Państwo, że takie działania pogorszą wizerunek firmy TopWare jako producenta i dystrybutora gier? Patrząc na komentarze w serwisach internetowych, które komentują tą sprawę można przeczytać m.in. takie opinie:
„Nie piracę, kupuję same oryginały (nie jest ich dużo, ale za to mają super jakość) i szczerze mówiąc, po tym co przeczytałem, cieszę się, że nie mam żadnego produktu Topware i Techland. Nie podobają mi się metody zastraszania, dlatego na listę firm, które bojkotuję dopisuję w/w firmy.Swoją drogą, ceny ich produktów nie są wysokie, więc strat wielkich na pewno nie ponieśli. Czyżby znaleźli sposób na łatwe dorobienie kasiory? Następni spekulanci.”
Pytanie wydaje mi się zasadnicze, ponieważ jakby nie było grupa produktów jak gry elektroniczne, skierowane są głównie do młodszej publiki, która zważywszy na stan finansów większości gospodarstw domowych w kraju — nie pozwala na zakup odpowiedniej ilości takich dóbr. Zły wizerunek może zmniejszyć przychody firmy w późniejszym okresie, kiedy te osoby będą posiadały własne środki na zakup gier.
TopWare: Oczywiście że się boimy. Ale jak pisałem wyżej, musimy podjąć zdecydowane kroki. Chcemy nadal wydawać gry i robić to najlepiej jak potrafimy. W tej walce nie chodzi o pieniądze dla kogokolwiek z nas, a zwyczajnie na środki do dalszej pracy. Zakup licencji, lokalizacja, dystrybucja to wszystko kosztuje. A straty ponosimy bardzo duże.
News.Torrent.pl: Jako dystrybutora Państwa firmę obowiązują odpowiednie umowy licencyjne/dystrybutorskie, czy w nich są również zawarte odpowiednie klauzule, które upoważniają / nakazują do podejmowania (bezpośrednio lub pośrednio) działań zmierzających zapobieganiu łamania licencji i ukarania łamiących?
TopWare: Niestety treści umów są całkowicie poufne i nie mogę ich ujawniać. My jako TopWare bronimy naszych praw które nabyliśmy w trakcie zakupu licencji (jak wynika z umów licencyjnych).
[Wskazuje to więc, że firma TopWare na mocy odpowiednich licencji ma prawo przeciwdziałać naruszeniom praw autorskich do gier przez nią dystrybuowanych, jest to ważna informacja, ponieważ kwestia ta była do tej pory dyskusyjna – przyp.red.]
News.Torrent.pl: Czy kwotę w wysokości 600 zł + odpowiednia informacja w GW (koszt 1200 zł) uważacie Państwo za uczciwą, porównując do faktycznego kosztu samej gry?
TopWare: Wszelkie metody postępowania w tej sprawie to kwestie firmy „OBIG”. Nie możemy za bardzo nic tutaj skomentować.
News.Torrent.pl: Czy ta „akcja” jest tymczasową, aby wystraszyć potencjalnych piratów, czy zamierzacie Państwo kontynuować ją przez dłuższy okres (lub może do momentu otrzymania odpowiedniej sumy z ugód z użytkownikami)?
TopWare: Bardzo zależy nam na tym, aby nie było potrzeby przeprowadzania więcej jakichkolwiek akcji tego typu. Przecież wydajemy gry dla wszystkich, staramy się aby ich ceny nie były wygórowane, ale i tak najlepszą siecią dystrybucyjną dla naszych produktów okazuje się Internet. W tym wszystkim jedynym pozytywnym (może to zbyt optymistyczne słowo) faktem okazuje się to, że o problemie piractwa, wreszcie postanowiono zacząć mówić otwarcie, żałuję że w tak przykrych okolicznościach.
wiecej mozna doczytac tutej : http://news.torrent.pl/n1316-polska_kancel..._sieci_p2p.html
Bylem dzisiaj na stronie Obig i stwierdzam ze jest to firma Obijbokow i oszolomow.
lapinsia
28.07.2008 - 13:31
"Koniec współpracy z Logistepem
sobota 26 lipca 2008 06:21
Szwajcarska firma nie będzie szantażować internautów
W odpowiedzi na wczorajszy artykuł DZIENNIK komendant główny policji zapowiada koniec współpracy ze szwajcarską firmą, która szpieguje polskich internautów, i kancelarią, która ich szantażuje. Wewnętrzne śledztwo ustali też szczegóły dotychczasowej współpracy z kontrowersyjnymi firmami.
Szczegóły kontrowersyjnej współpracy policjantów ze szwajcarską spółką Logistep i kancelarią prawniczą Obig poruszyły najwyższe władze resortu spraw wewnętrznych. Szwajcarzy bezpłatnie udostępnili polskim policjantom program, który rzekomo służył do tropienia pedofilów w internecie, a w rzeczywistości wyszukiwał komputery, na które ściągano nielegalnie gry i pliki muzyczne.
Wcześniej Logistep miał podpisane umowy z grupą producentów. Policjanci wszczynali postępowania, a prawnicy związani ze spółką wysyłali listy z żądaniem natychmiastowej zapłaty kary. Wiceminister Adam Rapacki mówi, że zarządził w tej sprawie wewnętrzne śledztwo.
Robert Zieliński: Jak to możliwe, że w policji doszło do takiego skandalu?
Adam Rapacki*: Sam jestem tym oburzony. Jeżeli sprawa wygląda właśnie tak, jak opisuje DZIENNIK, wyciągnę z tego konsekwencje.
Czy policja będzie nadal współpracować z firmą Logistep i kancelarią prawniczą Obig?
Dziś rano krótko po lekturze artykułu w DZIENNIKU poleciłem komendantowi głównemu dokładnie zbadać sprawę. Niedopuszczalne jest, aby policjanci przekazywali prywatnym firmom dane osobowe tysięcy Polaków. Czekam na szczegółowe wyjaśnienia w tej sprawie.
Dysponujemy relacjami ludzi, którzy zapewniają, że dostali pisma z kancelarii wcześniej niż wezwania na policję czy do prokuratury. Są przekonani, że ktoś chciał wyłudzić od nich pieniądze.
Dlatego chcemy, aby wszystko zostało dokładnie wyjaśnione. Jeśli okaże się, że prawnicy tych firm zdobywali dane z akt wszczętych postępowań, zbadamy, czy nie popełnili przestępstwa ujawnienia tajemnicy śledztwa. Oczywistym jest, że firmy ponoszące ogromne straty finansowe w wyniku działań piratów mają prawo do obrony. Wszystko musi się jednak toczyć zgodnie z prawem. W tym przypadku powinno być tak, że po przeprowadzeniu sprawy karnej firma mogłaby występować do sądu cywilnego przeciwko piratowi. I wtedy żądać odszkodowań.
*Adam Rapacki jest wiceministrem MSWiA odpowiedzialnym za policję
autor:Robert Zieliński"
Herodot
28.07.2008 - 14:25
Cytat
Polecam wątek na prawo Vagla na ten temat. Sprawa jest niejasna. OBIG nie jest instytucją prywatną, ani chyba nawet kancelarią. I zdaje się nie ma prawa wglądu w dane osobowe. Musiałby to uznać GIDO. Poza tym pobieranie haraczu jest prawdopodobnie nie zgodne z prawem, bo musiałaby istnieć ustawa odszkodowawcza i wyrok sądu powszechnego. Wymaganie płatności ad hoc, może być uznane za paserstwo lub coś w tym guście. Na pewno wymuszenie.
Takiego posta napisałem na osiol.com.pl wczoraj. Można było przewidzieć, że tak będzie. Piotr Waglowski (Vagla) od początku mówił, że metody OBIG nic nie miają wspólnego z działaniem w imieniu prawa i teraz mamy już oficjalne stanowisko polskiego rządu. Oby na długo.
JamJan
28.07.2008 - 15:36
Cytat
Niedopuszczalne jest, aby policjanci przekazywali prywatnym firmom dane osobowe tysięcy Polaków. Czekam na szczegółowe wyjaśnienia w tej sprawie.
puki opinia publiczna o tym sie nie dowie widac jest dopuszczalnym , bo kto jak kto ale psy podstawy prawa powinni znac i jako przykład respektowac
Nareszcie ktos w naszej Policji zaczal trzezwo myslec.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.