kruper11
21.07.2008 - 19:18
Polsko-turecka wojna hakerów trwa

Zaczęło się od ataku tureckiej grupy hakerów podpisującej się jako Sanal Harekat na stronę wałbrzyskiego sądu rejonowego. Hakerzy ograniczyli się jedynie do wykorzystania prostego błędu w silniku witryny i stworzenia swojej własnej podstrony w serwisie sądu. W ten sposób uznali stronę za złamaną. To nie spodobało się innej grupie hakerów, tym razem polskich. Stwierdzili oni, że Turcy nie potrafią "zrobić tego porządnie" i w ramach nauczki... podmienili stronę główną sądu paraliżując jej pracę. Przy okazji zamieścili tam przeprosiny dla władz sądu i obietnicę darmowej pomocy w zabezpieczeniu przed Turkami.
Wczoraj w późnych godzinach wieczornych przyszedł czas na drugą część odwetu. Polscy hakerzy włamali się na 20 stron rządowych, 25 edukacyjnych oraz 250 witryn komercyjnych. Wystarczy skorzystać z wyszukiwarki, by przekonać się, jak wiele stron zostało podmienionych. Zhakowana została także witryna www.sanalharekat.com, na której w chwili redagowania tego newsa wciąż znajduje się komunikat hakerów. W swoim manifeście wyśmiewają oni Turków i sposób przeprowadzania ich ataków - wykorzystywanie prostych bugów w popularnych silnikach webowych.
Czy to koniec cyberwojny? Być może właśnie teraz Turcy przygotowują odpowiedź. Miejmy nadzieję, że kolejnych ataków już nie będzie. Polscy specjaliści od zabezpieczeń powinni w zdecydowanie inny sposób udowadniać, że wiedzą przewyższają wielu informatyków z pozostałych części świata...
dobreprogramy.pl
eldorados
21.07.2008 - 19:24
Polak jak chce to potrafi. A co tym głupim turkom się wydaje że można bezkarnie atakować nas "małych polaczków". Popieram Polskich Hakerów.(Być może są to studenci informatyki - o profilu bezpieczeństwo sieci).
metiu6
21.07.2008 - 21:41
Crackerzy wydają się nie przejmować faktem, że za tego typu poczynania grożą sankcje prawne. Jak podaje serwis Hacking.pl, grupa udostępniła nawet swój manifest następującej treści:
Balansując na granicy prawa polskiego jak i tureckiego, postanowiliśmy działać. Nie podoba nam się fakt, podmieniania przez tureckich "script kiddies", wszystkich witryn bazujących na gotowym, ogólnodostępnym oprogramowaniu. Nie mamy zamiaru tolerować, rosnącej ilości włamań, które serwują tureccy pseudo-hakerzy, wykorzystujący tylko i wyłącznie znane powszechnie luki, oraz gotowe rozwiązania (exploity). Tureckie władze nie chcą, bądź też nie są w stanie zająć się własnymi internetowymi wandalami, zatem my, naszym atakiem mamy zamiar uświadomić im, że nie są bezkarni. Oko za oko zab za zab !
marler
21.07.2008 - 22:40
zauważyłem że metiu użył słowa Crackerzy. Sami oni w swoim manifeście piszą że balansują na granicy prawa.. więc jak to jest Hakerzy czy Crackerzy?
bluedevil275
21.07.2008 - 22:50
haker to raczej pozytywne pojecie, bo nazywa sie tak osobnika, ktory w niekonwencjonlany sposob rozwiazuje problemy informatyczne czesto dochodzac taka droga do ciekawych wynikow. autentyczni cyber-przestepcy to juz crackerzy, ale z tego co @kruper zapodal to ja typuje predzej na tureckich script kiddies, bo atak raczej na prosty wyglada. a jak wiadomo tych smieci hakerskich (keyloggery, trojany i inne) jest w sieci pelno. kto z nich korzysta sam jest sobie winny...
Herodot
22.07.2008 - 13:12
Ja nie mam nic do crakerów i zamierzam ich bronić. Robią cracki do wielu fajnych gadżetów, których używam. Krakersy także nie są złe. Ale jeśli już potrzebna jakaś nazwa to nazywajmy nieuczciwych hakerów: KRAKERSAMI.
KoRn90
22.07.2008 - 17:45
Hehe ale jazda , 3:0 dla naszych

, powiem wam ze jestem dumny z naszych rodaków, jeszcze ten gest z zamieszczeniem przeprosin i obietnica pomocy... klasa sama w sobie.
BlackShaggy
25.07.2008 - 17:55
Władza w rękach ludu !!!

EDIT:
Sprawdziłem te strony i nie widzę tam nic podmienionego, tylko wszędzie jest przekierowanie i proszenie o poczekanie 2 sekund (w języku angielskim, polskim i niemieckim). Czy to tak ma wyglądać (ta podmianka)?
Ksardax
25.07.2008 - 21:27
TY myślałeś że to zostanie forever? Omg. Blokowanie stron, podmienianie ich albo przekierowywanie trwa zazwyczaj tak długo aż administracja nie naprawi luki w serwisie. Bombardowanie exploitami az do zablokowania domeny tak samo, aż do panięcia serwisu. DDos jest karalny poza tym i prędzej czy pozniej można i tak zabanować źrodła i zlokalizować botnety z których wychodzą ataki. Wtedy kiedy była o tym mowa wszystkie stronki naszych tureckich kolegów padały jak muchy, teraz to już jest po zawodach. I dobrze.