Skocz do zawartości


- - - - -

Teatr TV - Gyorgy Spiro - Dogrywka (2002)


  • Nie możesz odpowiedzieć
Brak odpowiedzi do tego tematu

#1 hermit

    Time Voyager

  • GMod
  • 9838 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:południe Polski

Napisano 20 kwiecień 2012 - 18:15

Teatr TV - Dogrywka (2002)

Dołączona grafika

Dołączona grafika
Gyorgy Spiro, współczesny węgierski dramaturg i krytyk literacki żydowskiego pochodzenia, jest dobrze znany w Polsce przede wszystkim jako autor "Szalbierza", wystawianej u nas z dużym powodzeniem sztuki o Wojciechu Bogusławskim. Ale zainteresowania Węgra polską kulturą na tym się nie kończą. Spiro ma w dorobku liczne przekłady naszej literatury, od Wyspiańskiego po Gombrowicza. W drugiej połowie lat 80. wydał powieść "Iksowie", która wywołała skandal. Autora posądzano o fałszowanie historii Polski lat 1815-30 i dyskredytowanie jej wybitnych postaci, takich jak Stanisław Staszic czy Julian Ursyn Niemcewicz. W swoich sztukach Spiro często porusza bliski wielu ludziom z Europy Wschodniej temat zbiorowych i jednostkowych dramatów uwikłania w historię, duchowych ran i bolesnych wspomnień. Podobnie jest również w "Dogrywce": po czterdziestu latach uchodźca z 1956 r. spotyka się w Budapeszcie ze swoim domniemanym wybawcą. Konfrontacja mitów i faktów historycznych oraz biograficznych staje się dla obu stron swoistym katharsis. W skromnym mieszkaniu pary emerytów z robotniczego blokowiska w Budapeszcie zjawia się pewnego dnia niecodzienny gość: mężczyzna z amerykańskim paszportem, który chce się widzieć z panem domu. Twierdzi, że w styczniu 1957 r., w okresie masowych aresztowań przeciwników jedynie słusznego ustroju, ten ostrzegł go w nocy o planowanym aresztowaniu. Przez obóz dla uchodźców w Austrii mężczyzna dostał się do USA, tam zdobył zawód inżyniera, założył rodzinę, zrobił karierę. Teraz jednak rozwiedziony, samotny, już właściwie na emeryturze, zapragnął zrealizować swe wieloletnie marzenie o tym, by wrócić do kraju i odwdzięczyć się człowiekowi, który go uratował. Jego wybawca reaguje jednak agresją na te słowa. Zaprzecza, jakoby kiedykolwiek widział gościa, a tym bardziej mu pomógł. Jest przekonany, że to nasłany przez nową władzę agent, który ma go zdemaskować - jego, byłego milicjanta, który robił, co mu kazano. Głęboko zresztą wierzył w słuszność tych działań. Komunista z przekonania nie ma słów na wyrażenie swej nienawiści do kapitalizmu i kapitalistów, którzy - jego zdaniem - zniszczyli dorobek wielu pokoleń, rozkradają kraj, wysługują się obcym rządom i nieprzyzwoicie bogacą. On nigdy nie robił nic z chęci zysku, był wierny idei i taki pozostał. Z maniackim uporem powtarza, że gość musiał go z kimś pomylić. Ku rozpaczy dorosłej córki, która wpadła do rodziców z krótką wizytą, tylko po to, by wziąć przygotowane przez matkę jedzenie, oświadcza, że nic od niego nie chce: ani pieniędzy, ani ofiarowanego mu samochodu, ani zaproszenia do Ameryki. Nie chce, bo - jak w końcu niemal mimowolnie wyjawia - wstydzi się tego, co zrobił. Nie zdradził wtedy, gdy przywdział milicyjny mundur, ale gdy w chwili słabości zastukał nocą w okno młodego chłopaka. I wciąż nie może sobie tego darować.

Dołączona grafika
Rok produkcji: 2002
Czas: 74 min
Autor: Gyorgy Spiro
Reżyseria: Filip Bajon
Zdjęcia: Bartek Prokopowicz
Kodek obrazu: DivX5.0.5

Dołączona grafika
Jerzy Grałek (Gość), Marian Opania (Stary), Elżbieta Jarosik (Żona), Agata Kulesza (Kobieta)

Suma Kontrolna.
Aby zobaczyć ukrytą treść musisz odpowiedzieć w tym temacie, bądź Zalogować się.







Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych