Polskie Forum eMule: Prawnik Facebooka: nie wiemy, czy Zuckerberg zgodził się na oddanie serwisu - Polskie Forum eMule

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Prawnik Facebooka: nie wiemy, czy Zuckerberg zgodził się na oddanie serwisu Oceń temat: -----

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Kal-El 

  • Support Team
  • Grupa Globalny
  • Postów 8404
  • Rejestracja 28-September 05
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:away....

Napisano 21 July 2010 - 10:37 AM

Prawnik Facebooka: nie wiemy, czy Zuckerberg zgodził się na oddanie serwisu

Dołączona grafika

Prawnik Facebooka Lisa Simpson stwierdziła, że nie ma pewności co do tego, czy Mark Zuckerberg faktycznie podpisał umowę z Paulem Ceglią. Dokument miałby oddawać Ceglii kontrolę nad największym serwisem społecznościowym świata.

Ceglia twierdzi, że istnieje umowa między nim a Zuckerbergiem, która pochodzi z 2003 roku i przewiduje uruchomienie witryny o nazwie „The Face Book”. Daje Ceglii 50% udziałów w serwisie plus jeden procent za każdy dzień opóźnienia premiery projektu po 1 stycznia 2004 roku.

Facebook wystartował 4 lutego. Dlatego Ceglia uważa, że należy mu się 84% udziałów. Prawnik Facebooka stwierdziła, że „ma poważne wątpliwości” dotyczące autentyczności dokumentu. Jednocześnie przyznała, że „nie ma pewności” co do tego, czy Zuckerberg faktycznie taką umowę podpisał.



Wiadomo, że Zuckerberg i Ceglia mieli jakiś rodzaj porozumienia. Była to umowa o dzieło, która przewidywała stworzenie kodu dla projektu Ceglii. Serwis nazywał się StreetFax. Jego celem było gromadzenie zdjęć ulic i sprzedawanie tych zasobów towarzystwom ubezpieczeniowym.

Zuckerberg zgodził się wykonać pracę za tysiąc dolarów. Od tego momentu wersje obu stron różnią się. Ceglia twierdzi, że Zuckerberg opowiedział mu o własnym projekcie. Doszło do porozumienia inwestycyjnego, które dziś dałoby Ceglii 84% udziałów w Facebooku.

Na niekorzyść Ceglii świadczy przede wszystkim to, że przez sześć lat nie próbował dochodzić swoich racji. Potem zmienił zachowanie o 180 stopni i od razu pozwał Facebooka – nawet nie próbował zawrzeć ugody. Prawnik Ceglii nie potrafił tego wyjaśnić.

Drugim ważnym argumentem obrony jest umieszczona w umowie nazwa The Face Book. Pojawiła się ona dopiero kilka miesięcy po podpisaniu dokumentu. Wcześniej projekt Zuckerberga nazywał się Facemash. Ta niezgodność ma być głównym dowodem na to, że umowę sfałszowano.

Póki co jednak aktywa największego społecznościowego serwisu świata zostały zabezpieczone nakazem stanowego sędziego Thomasa Browna. Prawnicy Facebooka zaskarżyli już tę decyzję do sądu federalnego, ale póki co, Zuckerberg nie może sprzedać ani przetransferować żadnych firmowych zasobów.

Źródło: Bloomberg.com, BusinessInsider.com
0

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych